• Wpisów:4
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:193 dni temu
  • Licznik odwiedzin:532 / 239 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Każdy dzień, każda godzina, każda sekunda jest dla mnie taka sama. Nie ważne co robię, a przeważnie nie robię nic ciekawego... to staję się monotonne. Kiedyś usłyszałam, że nie ważne co się robi, czy leży przed telewizorem czy idzie do kina, ważne jest to z kim to się robi. Teraz już pewnie się domyślacie dlaczego twierdzę, że piątek jest gorszy od poniedziałku, bo nie ważne jaki jest dzień tygodnia ja spędzam go w tym samym towarzystwie, w moim towarzystwie. W takie dni jak piątek i sobota człowiek czuje się bardziej samotny niż w poniedziałek, bo od poniedziałku nie oczekujemy, że pójdziemy na imprezę czy gdziekolwiek. Ostatnio nie tylko straciłam chłopaka, ale również przyjaciół. A dokładniej koleżankę i kolegę z którymi byłam blisko. Zostało mi tylko towarzystwo babci.
 

 
Tęsknię i pragnę,
Płaczę i się żale.
Nie taką miłość sobie wyobrażałam
Lecz wolę tęsknić i pragnąć
Kochać i się żalić
Niż nie mieć tej miłości wcale.
To jest "wiersz" który napisałam gdy miałam trudny okres ze swoim chłopakiem (jak wiecie z poprzedniego postu, już nie jesteśmy razem). Napisałam słowo wiersz w cudzysłowiu gdyż jak sami pewnie zauważyliście, to nie jest to dzieło literackie
Ujawniłam wam dzisiaj "to coś" ponieważ to były moje przeświadczenia o tym, jak wygląda prawdziwa miłość i pokazać wam i sobie jak bardzo się wtedy myliłam. Prawdą jest, że byłam zakochana, ale czy kochałam? W naszym związku bywało cudownie, mój chłopak był moim przyjacielem i dał mi poczucie wartości i bezpieczeństwa, ale jak zamieszkaliśmy razem miałam wrażenie, że coraz bardziej się ode mnie oddala, czułam się jakbym mieszkała z losowym lokatorem. Niby się o mnie martwił i wspierał, ale nie był obecny w moim życiu, pomimo tego, że razem mieszkaliśmy ja tęskniłam. Płakałam, a on tego nie zauważał...
Nie mogę powiedzieć, że jestem bez winy, bo jak sami wiecie to wina zawsze stoi bo obu stronach, ja żałuję tego jak się zachowywałam, ale nie zmieniła bym tego nawet jak bym mogła cofnąć czas. Bo to nie o to w tym wszystkim chodzi...
Jeśli jest się z kimś, kocha, ale nie czuje się kochanym to odejście jest jedynym rozwiązaniem.
Nie można prosić kogoś by przytulił czy pocałował, nie można prosić o rozmowę czy wspólny posiłek...
Znajdzie się ktoś kto da nam to wszystko i będzie pragnął tak samo jak my albo jeszcze bardziej, wystarczy poczekać, ja czekam...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzień dobry,
Ten blog, którego dzisiaj stworzyłam nie jest moim pierwszym. Przygodę z blogiem zaczęłam już na początku gimnazjum, niestety zawsze traciłam zapał i kończyły mi się pomysły na nowe posty. Dzisiaj po długim czasie postanowiłam spróbować jeszcze raz... W moim życiu zaszło wiele zmian, które doprowadziły mnie do sytuacji, jak dla mnie, to bez wyjścia. Straciłam wszystko co miałam, wszystko co było w moim życiu najważniejsze i teraz zaczynam od nowa. Nie wiem czy to jeszcze beznadziejny i bardzo długi koniec, czy kiepski początek...
Podobno najłatwiej jest się wygadać komuś, kogo się nie zna...